"ktp" <ktprezes-spam-...@astercity.net> wrote in message
> Witam ;)
> wybieram się z żoną z DC w okolice wenecji do włoch
> samochodem (żeby nie było, że NTG:)
> wg mapy przez cieszyn brno, wiedeń, graz villach
> wyszło mi ok 1350km
> i tu mam pytanie o Wasze doświadczenia:
> jakie drogi - czy da się to zrobić w 1 dzień?
> gdzie ewentualnie można tanio przenocować
> (w grę wchodzą raczej pola namiotowe i schroniska
> młodzieżowe niż mariotty i sheratony;)
> jakieś inne rady/wskazówki?
Da się to zrobić, ale mając zmiennika - kierowcę, i przy spełnieniu paru
waarunków.
Te warunki to:
- nie przejeżdzać przejść granicznych w piątek po południu ani w sobotę
rano - w Cieszynie, a potem w Mikulovie bywa że tworzą sie kolejki na 2-3
godziny stania
- zrobić wszystko aby nie wylądować w wiedniu w piątek wieczorem - korek
na
autostradzie przez Wiedeń murowany, często z centrum aż do rozjazdu w
kierunku Linzu, traci sięmasę czasu, po wszystko porusza się w żółwim
tempie
Bez większego problemu daje siedojechać w okolice Klagenfurtu przy włoskiej
granicy, reszta już zależy...
Najlepiej więc nie wyjeżdzać w piątek (chyba że póżno wieczorem i
jechać
głównie nocą)
Droga do granicy - wiadomo, gierkówka, potem wąska droga z Bielska
(konkretnie - jakieś 10km za Bielskiem) praktycznie do samej granicy - ok
30km, przerąbane, bo to jes po górach, sporo terenów zabudowanych, a jak
sietrafi TIR (a sporo tego tam jest) - nie ma jak wyprzedzić i trzeba się
wlec.
W Cieszynie warto wiedzeć że są dwa przejścia - jeśli nie ma kolejki to
spoko - przez przejście głowne - jak droga poprowadzi (jeśli auto "z
kratą"
to tylko przez głowne) albo jeśli jest korek i dzień, można przez
przejście
w mieście - dojazd nie jest oznakowany i trzeba pytać, ale ja już dzięki
temu kilka razy uniknąłem stania na głównym przejściu.
Poteem jest jazda wąską drogą ok 40km - do miejscowości Frydek-Mistek, od
tej miejscowości zaczyna się dwupasmówka - tyle ze na pierwszym odcinku
dziury i schody - takie że plomby z zębów wypadają. W tamtych okolicach
jest
też knajpa - "U Jakuba" (są szyldy) - warto sięzatrzymać jeśli
jest
sięgłodnym - dobre i tanie żarcie.
Jak miniesz czeską granicę, zatrzymaj siena piwerwszej stacji i kup sobie
winietkę na autostrady i ekspresówki - będzie potrzebna. Kosztuje 100 koron
i jest ważna 10 dni. Jeśli jedziesz na dłużej, kup od razu dwie, druga z
datą taką żeby objęła powrót i wsadź ją do schowka - nakleisz jak
będziesz
wracał. UWAGA - w Czechach nie wolno mieć na szybie nieaktualnej winiety,
więc jak będziesz zmieniał, to nie najklejaj obok, tylko zamiast - ichnia
policja za nieaktualną albo więcej niż jedną na szybie może wlepić
mandat
Przed Ołomuńcem wpada się na ekspresówkę - czesi budują tam autostradę
-
obwodnicę Ołomuńca - wydaje mi się że już jest gotowa ( wlutym właczali
ją w
układ drogi). Zależnie od tego kierujesz się albo na Ołomuniec (Olomouc)
albo na Brno.
Do brna masz ekspresówkę i autostradę - bezproblemowo. Zaraz po wjeździe
do
Brna pilnuj zjazdu na Wiedeń - pojawia sie nieco z zaskoczenia. Potem
kierujesz się na Mikulov - najpierw dwupasmówka, potem jednojezdniowa z
rozszerzonymi poboczami, ale mały ruch - spoko. W Mikulovie po lewej
stronie, obok stacji Shella jest fajny motel z fajną restauracją - tez dobre
i tanie żarcie, również niezbyt drogi nocleg. Zaraz za granicą w Mikulovie
( a właściwie to na niej samej :)) jest stacja BP - kup sobie tam winietki -
podobny układ jak w Czechach - tyle ze ok 7 euro na 10 dni i też warto
kupić
dwie jeśli wracasz później niż za 10 dni (w odróżnieniu od Czechow,
możesz
przykleić od razu obie )
OD Mikulova masz ok 70 km d oWiednia - droga jednojezdniowa, z obszarami
zabudowanymi, ale generalnie spoko, ale uważaj na ograniczenia prędkości -
dość często austriacka policja poluje na tej drodze - nie ma co sie
wydurniać i ryzykować. Pamiętaj że w tych obszarach zabudowanych jest
50-tka, a na zwykłej drodze - 100.
W Wiedniu są dwie możliwości dostania się na autostrade: jechać cały
czas
prosto aż napotkasz drogowskazy na Graz, potem zgodnie z nimi, albo też na
10km przed Wiedniem odbić w lewo na Seyring i tam, przeciskając siębocznymi
drogami, dojechac do początku autostrady (na początku to jest ekspresówka).
Unika sie przemykania przez miasto, ale bez mapy raczej może być
cieżko...
jak już wiedziesz na autostradę, nie zjeżdzasz z niej aż do Wenecji :)
Odcinek alpejski warto pokonywać w dzień - widoki są wprost bajeczne :)
Na tankowanie, szczególnei w Austrii, warto zjechac z autostrady do jakiegoś
miasta - różnica w cenie paliwa może się gać nawet 10ec za litr, warto
też
zatankować przred Włochami, bo tam paliwo cholernie drogie
Z noclegiem Ci nie pomogę, bo ja raczej nie szukałem tych najtańszych -
zazwyczaj był to Rossenberger (to taka sieć restauracji i moteli przy
autostradach - całkiem dobre żarcie, ostatnio spotkałem nawet polskie menu
:)) albo hotel gdzieś w mieście - zazwyczaj tańszy niż te przy
autostradzie
(np za noc w dwuosobowym pokoju ze śniadaniem w Linzu w czterogwiazdkowym
hotelu zapłaciłem... 70Euro, tymczasem taki pokój w rossenbergerze to ok 90
euro
We Włoszech uważaj na lewy pas - prędkości jakie rozwiujają tam Włosi
są
naprawdę znaczne, i nikt tam nie toleruje blokowania lewego pasa
wyprzedzaniem przez 2km z różnicą 1km/h - zostaniesz obbłyskany,
obtrąbiony,
a jeśli akurat trafisz na carabinieri czy polizia stradale, pozbawiony
pewnej ilości Euro :) - jest to tam większe wykroczenie niż jazda 200km/h
:)
Na odcinku od Tarvisio do Wenecji dość często trafiałem na Carabinieri z
radarem, ale jeśli nie jeździsz więcej niż 180-200, nie masz się czego
obawiać - nie interesują się takimi :)
Drogi włoskie są świetnej jakości, dobrze oznakowane - nie powinieneś
mieć
problemu (choć dość drogie - płaci się na bramkach - przy wjeździe na
granicy w Tarvisio pobiera się bilet, a płaci zjeżdzając z Autostrady - w
Mestre pod Wenecją (często korki)
Szerokiej drogi :)